kobieca strona budownictwa…

Prawo budowlane

Uprawnienia budowlane

Wykonywanie samodzielnych funkcji w budownictwie, które określa polskie Prawo Budowlane (Ustawa z dnia 7 lipca 1994), wymaga zdobycia stosownych uprawnień budowlanych. Co to oznacza dla przyszłej Pani Inżynier? Już po ukończeniu 3 roku studiów na kierunku budownictwo (ukończony całkowicie wpis :)) należy zwrócić się do Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa odpowiedniej dla miejsca zameldowania przyszłej Pani Inżynier o wydanie „Książki praktyk zawodowych”. Poprawnie prowadzona „Książka praktyk zawodowych” będzie podstawą przystąpienia do późniejszego egzaminu na uprawnienia budowlane, dlatego warto wypełniać ją regularnie i w razie niejasności zwracać się z pytaniami do Izby.
Przyszła Pani Inżynier ma w gruncie rzeczy wybór pomiędzy uprawnieniami projektowymi a wykonawczymi, ale jeśli będzie wystarczająco ambitna ma prawo do ubiegania się o uprawnienia wykonawczo-projektowe 🙂 Tak na prawdę specjalizacja wybierana przez nią na studiach nie ma aż tak dużego znaczenia dla samego egzaminu, gdyż to specyfika i charakter wykonywanych przez nią później praktyk stanie się podstawą do wybrania przez nią specjalizacji uprawnień spomiędzy: konstrukcyjno-budowlanych, drogowych, mostowych czy wyburzeniowych. Otwierając uzyskaną już „Książkę praktyk zawodowych” należałoby się spokojnie zapoznać z wymaganiami dla każdej specjalizacji oraz zwrócić uwagę na zakres uprawnień. Pani Inżynier niestety już nie wystarczy do wykonywania zawodu bez ograniczeń. Po uzyskaniu tytułu Inżyniera Budownictwa będzie musiała dokształcić się jeszcze i aby móc ubiegać się o uprawnienia w pełnym zakresie będzie musiała wykazać się również tytułem Magistra budownictwa.
Kiedy już zdobędziemy wymagane tytuły i odbędziemy stosowną praktykę w przygotowaniu do egzaminu powinno pomóc nam doświadczenie starszych koleżanek i kolegów oraz strona uprawnieniabudowlane.pl na której znajdziemy wiele ciekawych informacji.
Istnieje wiele spekulacji na temat uprawnień budowlanych w Polsce. Niektórzy wróżą branży budowlanej rychłą deregulację, co oznaczałoby zwolnienie z mozolnego często procesu starania się o uprawnienia. Trudno mi zająć stanowisko w tej sprawie, gdyż osobiście jestem na samym początku swojej drogi zawodowej i na razie skupiam się na zebraniu jak najlepszego doświadczenia, a to na pewno zajmie mi parę lat… Może w tym czasie coś zmieni się w materii uprawnień budowlanych, nie wiadomo, wiadomo za to, że sama uczelnia nie przygotuje nas do zawodu, dlatego tak ważna jest tutaj praktyka zawodowa i warto o niej pomyśleć jak najwcześniej!

12 thoughts on “Uprawnienia budowlane
  • Adam pisze:

    Na chwilę obecną inżynierów skutecznie niszczy PZP (Prawo Zamówień Publicznych) dając już teraz podobny skutek jak coraz częściej słyszana deregulacja zawodu inżyniera budownictwa i wynikającego z niego prawa do wykonywania samodzielnych funkcji w budownictwie – w myśl obowiązujących zasad to dobrym w swoim fachu ma być tylko malarz, tynkarz i kafelkarz tak aby nie trzeba było poprawiać bo to kosztuje i to widzi inwestor, dobry projektant (a coraz częściej kierownik budowy czy inżynier kontraktu czy nadzoru) to najtańszy projektant … wyobraźcie sobie – na razie ten najtańszy projektant jak zrobi byka albo zapomni zaprojektować połowy budynku bo nie było tego w budżecie to ma nad sobą bata w osobie Izby, sądów kolezenskich, grozby utraty uprawnień czy też gniew swojego ubezpieczyciela … ech sie rozgadałem – jakby co to wywalcie

    • Marta pisze:

      Niestety rzeczywistość jest często brutalniejsza, niż chciałabym ją widzieć sama 🙁 Wierzę jednak, że dobra Pani Inżynier odnajdzie się w tym świecie jakoś i jej kompetencja zawsze będzie w cenie. Dzięki Adaś za komentarz!

    • inżynier pisze:

      Obecny egzamin na uprawnienia to głupota. Nabijanie kabzy dziadkom leśnym z Izby. Najważniejsza jest dobra praktyka a nie wiadomości o samorządach.

  • m-ak pisze:

    Cóż, do niedawna w kwestii specjalności był wyjątek dotyczący uprawnień kolejowych – te wymagały ukończenia specjalności kolejowych na studiach. W tej chwili jest tak, jak piszesz 🙂

    Co do deregulacji – myślę, że warto ją rozpatrywać pod kątem deregulacji obejmującej także architektów. Wierzysz w to, że ona nastąpi? Bo ja sądzę, że nie. W tej chwili uprawnienia pseudoarchitektoniczne dla inżyniera budownictwa są po prostu śmieszne – zatem zlikwidowanie uprawnień tylko jednej ze stron pogorszyłoby sprawę.

    • Marta pisze:

      Myślę, że do deregulacji nie dojdzie tak szybko, chociaż w innym krajach UE zawód inżyniera nie jest regulowany, a jak wiadomo Polska dąży do ujednolicenia swoich przepisów z tymi panującymi w UE w różnych dziedzinach, więc może i w tej. Osobiście nie jestem za deregulację, chociaż ograniczenie uprawnień dla osób z tytułem inżyniera nie podoba mi się za bardzo 🙁 Pozdrawiam!

      • m-ak pisze:

        Cóż, w sumie na razie ciężko stwierdzić, na czym miałaby deregulacja polegać, żeby można było ją w jakiś sensowny sposób ocenić. Wśród zawodów do deregulacji znajdują się także prawnicze i z tego, co widziałam, w zasadzie zmienia się głównie czas odbycia praktyki zawodowej (ma zostać skrócony).

        Może deregulacja rozumiana jako modyfikacja w obecnej formie uprawnień mogłaby być sensowna, ale tak, jak mówiłam – dla mnie tylko i wyłącznie, jeśli architekci też coś odpuszczą. Nie sądzę, żeby sensowne było, gdyby inżynier budownictwa miał podbierać architektom duże obiekty typu te użyteczności publicznej; ale z drugiej strony – sytuacja, gdy inżynier budownictwa wciąż nie może zaprojektować domu, a architekt może robić konstrukcje na pewno nie będzie korzystna.

        • Marta pisze:

          Czas pokaże, co szykuje Nam obecny rząd 🙂 Za granicą inżynier budownictwa nie musi się w prawdzie legitymować uprawnieniami, ale tutaj duże znaczenie ma jego doświadczenie i staż pracy. Miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle i tak jak mówisz „po równo” dla branży budowlanej i architektonicznej. Dziękuję, za cenne spostrzeżenia 🙂 Pozdrawiam!

  • Do deregulacji na 100% nie dojdzie. Na chwilę obecną tak jest zmienione prawo, że technik nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Kiedyś osoba po technikum mogła być kierownikiem, po przepracowaniu pięciu lat pracy. Obecnie specjalizacje są bardzo zawężone, w związku z tym byłaby to istna rewolucja. Może się mylę.

  • inż. kropa pisze:

    Dobra niech nie dochodzi do deregulacji ! tylko czemu jako inżynier mogę projektować tylko kurniki? sobie przeczytajcie jak to jest w rzeszy. nie mam czasu za bardzo żeby robić mgr choć już jestem na studiach… choć sam początek ! no zęby w ścianę czas doba ma tylko 24h a i to mnie nie urządza bo co mi samej konstrukcj… gdzie mi architekt włazi w ściany bo on „umie” jakoś nie widzę… stada wymiarów tego samego oto jest nasze budownictwo.
    przypadkiem żeby ktoś ławy fundamentowej nie wykonał inaczej to mu cyk 38 wymiarów ławy na jednym arkuszu i o zgrozo rzucie fundamentów.
    tak uczy chociażby MATERIAŁY DO ĆWICZEŃ PROJEKTOWYCH Z BUDOWNICTWA OGÓLNEGO to jest moja ulubiona „książka” tylko wylicz sobie sam długość krokwi z tego projektu ! mnie krew zalewa nad tym polskim piekiełkiem.
    Kolejny przykład gość uprawnienia coś tam coś 5 stów za poprawki tylko odczytaj się z tego ale łon zrobił !

    I tak przechodząc poszczególne etapy flustracjii może czasem tak lepiej się pożalić bo do tego na razie „uprawnień” nie trzeba. Wylać tą całą złość..
    niech te zatwardziałe dziadki ruszą du i walczą o swoje.
    choć bym posiadał wiedzę wszelaką a w polsce uprawnień bym nie miał był; bym nikim.
    choć bym ślicznie projektował budowle ale mgr arch bym nie był; tylko inż bud był bym nikim. bo w polsce może jest wszędzie może być potrzeba lub jest możliwość wystąpienia tego.
    tylko że to występuje ; zabudowa na terenach zalewowych choć wedle tych ustaleń zażaleń przyzwoleń zezwoleń i kwitków czegoś takiego być nie powinno,
    bo morze… i co w tedy kto za to odpowie no jaka troska szczególna
    a potem winnych niema bo troska rozlała się niczym odra w 97. i każdy to łon ja zgodnie z prawem itp
    a moja palanina czegoś wam nie przypomina? tyle tego wypociłem że sens znikł tego
    niczym setki paragrafów w polskich przepisach budowlanych zwanych buńczucznie prawem budowlanym.

    • Marta pisze:

      Niestety…szara Polska rzeczywistość. Może kiedyś to się zmieni! Bo przecież, skoro ktoś jest dobry w tym co robi, jeśli ma talent, to dlaczego zamiast to robić po prostu, musi każdemu do okoła udowadniać swoje możliwości zbiarając sterty zaświadczeń, poświadczeń, decyzji, zezwoleń itd…itd…

  • B_Eng pisze:

    Tutaj macie ankiety odnośnie deregulacji:
    http://www.ankietka.pl/wyniki-badania/93098/deregulacja-dostepu-do-zawodu-inzyniera-budownictwa.html
    http://www.ankietka.pl/wyniki-badania/93095/deregulacja-dostepu-do-zawodu-architekta-trzy-rodzajeuprawnien.html
    Architektom daje się wszystko, a inżynierom budownictwa zabiera wszystko. Także trzeba zanegować tę deregulację i napisać wniosek o przywrócenie możliwości projektowania budynków przez inżynierów budownictwa ogólnego bo obecne 1000m3 w zabudowie zagrodowej to farsa i dyskryminacja.

  • Temat moze i jest popularny, ale ta wpis, o dziwo, jest zupelnie niebanalna i ciekawa. Gratuluje piora i zaciecia do pisania. Informacje, oczywiscie, bardzo przydatne. Bede tu zagladac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *