kobieca strona budownictwa…

Kariera

Inżynier budownictwa, czyli kto?

 

Idąc na budownictwo, często nie wiemy, kim tak na prawdę chcielibyśmy być, co dla nas oznacza bycie Inżynierem budownictwa. Jeśli nie mamy żadnego doświadczenia z tą branżą,  ciężko nam sobie wyobrazić paletę nieograniczonych możliwości, jakie daję nam właśnie ten kierunek. Pani Inżynier nie musi być wcale panią biegającą w gumiakach po budowie, nadzorującą każdy ruch swoich podwładnych i zdzierająca gardło w strugach deszczu, kiedy opóźnia się kolejny etap robót. Wprawdzie „wykonastwo” jawi mi się osobiście jako najciekawsza forma zawodu Inżyniera budownictwa, ale nie musicie się tylko do tego ograniczać drogie Panie…tudzież Panowie 🙂

Czas studiów to najlepszy moment, kiedy mamy trochę więcej czasu na przemyślenia. Już na samym początku uczestnicząc w zajęciach możemy sprawdzić siebie i swoje możliwości.

Inżynier budownictwa czyli Projektant?

Jeśli interesuje nas kreatywne tworzenie czegoś na papierze, a przy okazji nie nudzą nas złożone obliczenia, możemy być pewni, że Projektowanie jest właśnie czymś dla nas. I niech nie przeraża nas świadomość współpracy z Architektem! Pani Inżynier też może mieć swoje wizje i swoje pomysły, a przy okazji wyposażona w umiejętności typowo konstrukcyjne, przewyższa często swoich kolegów i koleżanki z Architektury 🙂 Prawdą jest jednak, że do współpracy tych dwóch zawodów dochodzi bardzo często i już na studiach warto zdobywać kontakty na zaprzyjaźnionym wydziale Architektury. Jak to mówią, lepiej poznać swojego wroga z zawczasu. 🙂 Bycie Projektantem jest również doskonałą okazją do założenia swojej działalności gospodarczej (o tym kolejnym razem) i pracowaniu na swój własny rachunek. Pani Inżynier ani Pan Inżynier nie powinni mieć przed tym przedsiębiorczym krokiem za wiele obaw, jeśli tylko mają pasję i są pewni swoich umiejętności.

Inżynier budownictwa czyli Kosztorysant?

Tak na prawdę, aby być Kosztorysantem nie potrzeba wcale być Inżynierem budownictwa, jednak mimo iż jest to bardzo wąska dziedzina- Kosztorysowanie robót ogólnobudowlanych wymaga znacznej znajomości branży budowlanej. Dobry kosztorysant jest na wagę złota i na pewno nie będzie narzekać na ilość zleceń. Jeśli więc interesują Cię obmiary, kalkulacje oraz jak w każdym zawodzie nie boisz się pracy pod presją, jest to coś dla Ciebie. Na zajęciach na uczelni na pewno zapoznaliście się z programami, które są pomocne w tym zawodzie, tj. np.: NORMA, więc mogliście się sprawdzić, czy odpowiada Wam ten rodzaj pracy.

cdn…

8 thoughts on “Inżynier budownictwa, czyli kto?
  • Nune pisze:

    prosimy o częstsze posty, bo są naprawdę inspirujące, buziaki z Armenii:***

  • majk pisze:

    Małe spostrzeżenie odnośnie projektownia – jeśli można. Inżynier budownictwa nie musi wcale zajmować się wyłącznie projektowaniem konstrukcji. Przecież wiedza zdobywana na wydziałach budownictwa nie ogranicza się wyłącznie do zagadnień konstrukcyjnych. Ponadto inżynier pracując jako np. kierownik budowy czy inspektor nadzoru (czy nawet kosztorysant) zajmuje się wszelkimi aspektami budowlanymi a nie wyłącznie tymi, które zaliczają się do konstrukcji.
    Niestety wytworzyła się nam na rynku (projektowym) sytuacja powodująca, że zagadnienia ogólnobudowlane (typu detale niekonstrukcyjne, rozwiązania izolacji wodo i ciepłochronnych, fizyki budowli itd itp – ogólnie mówiąc całość kwestii ogólnobudowlanych) projektują (zwykle) architekci – choć nie jest nigdzie powiedziane, że mają do tego jakieś szczególne i wyłączne prawo.
    No i nazwa naszych uprawnień brzmi przecież konstrukcyjno-budowlane…

    Pozdrawiam i gratuluję ciekawego bloga 🙂

    • Marta pisze:

      Masz racje Majk, wcale nie musi zajmować się tylko projektowaniem konstrukcji 🙂 dlatego też posty o różnych możliwościach…mam zamiar powrócić do tego tematu niedługo! Dziękuję za spostrzeżenia 🙂 Pozdrawiam!

  • m-ak pisze:

    W kwestii projektowania… Nie zgodzę się z przedstawianiem projektanta-konstruktora jako osoby współpracującej głównie z architektem i siedzącej w obliczeniach. To jednak osoba, która powinna mieć w miarę sensowne pojęcie o wykonawstwie, a nie radośnie żyć w świecie wydruków z RM-WINa.

    Zresztą nawet do zdobycia uprawnień projektowych potrzebna jest minimum roczna praktyka na budowie – na szczęście.

    Co nie znaczy, że nie można znaleźć bubli w projektach konstrukcyjnych, które wyjdą dopiero na budowie… Im większa wyobraźnia projektanta związana z możliwościami wykonania obiektu, tym będzie ich mniej. Trochę zatem nie zgadzam się z pomijaniem aspektu wykonawstwa w tekście o projektowaniu 🙂

    • Marta pisze:

      Oczywiście masz rację, praca projektanta nie ogranicza się tylko do tego. Projektant może sprawować chociażby nadzór autorki i tym samym bierze czynny udział w procesie budowlanym 🙂 Do tekstu o pracy inżyniera na pewno jeszcze powrócę, dlatego może teraz tak ogólnikowo 🙂

  • chalupnictwo pisze:

    Bede tu zagladac, jestem pewien. Ciekawe notki (powyzsza jest naprawde swietna), fajny styl… Bardzo dziekuje za wszystkie informacje i nowe spojrzenie na te kwestie.

  • Korneliusz pisze:

    Problem pewnie był popularny, ale ten wpis, co ciekawe, jest naprawdę zastanawiający i ciekawy. Winszuję zręczności składnego pisania. Informacje, naturalnie, naprawdę przydatne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *